Domy modelowe

Cykl projektów tworzony wspólnie z doradcą budowlanym Sławomirem Zającem

http://blog.poradnik-budowlany.com

DOM nr 1

DOM nr 3

 

 

(w przygotowaniu)

 

 

(w przygotowaniu)

Historia domu modelowego

 

Historia projektu ma swój początek w okresie moich studiów, kiedy podczas pisania pracy inżynierskiej natknąłem się na definicję domu dostępnego. Mówiła ona o budynku prostym, starannie zaprojektowanym, o dobrym układzie funkcjonalnym i przede wszystkim relatywnie tanim. Przeróżne konkursy, publikacje, modelowe osiedla itd., które prezentowały wyczyny architektów na ten temat, zainspirowały mnie do własnej ideologii domu modelowego. Praktyka zawodowa, praca nad budynkami tworzyły w mojej głowie obraz wytycznych, schematów wyznaczających drogę.

Jak przełamać natomiast tradycyjną, zakorzenioną wizję polskiego domu marzeń? Same argumenty nie wystarczą, kluczowy staje się aspekt włączenia ludzi, potencjalnych inwestorów, w proces tworzenia, zrozumienia ekonomicznego podejścia do budowy domu.

Na pewnym forum/serwisie natknąłem się na człowieka, który upowszechniał wiedzę budowlaną w bardzo przystępny sposób. Omawiał przeróżne zagadnienia, systemy ogrzewania, typy technologii budowania, kwestie jaki projekt wybrać itd. Spotykało się to z dużym zainteresowaniem przyszłych inwestorów, głównie dlatego, że było to doradztwo zupełnie niezależne, bez lokowania produktów, reklam. Trudno bowiem znaleźć rzetelną wiedzę niezmanipulowaną przez pryzmat interesu.

Z wielką ciekawością śledziłem artykuły wydawane cyklicznie na forum, komentarze użytkowników wzbogacające tematy o ich własne doświadczenia. Przewijały się zagadnienia domu prostego, zwartego, ekonomicznego od strony budowy i użytkowania. Wiele tematów analizowanych było w postaci punktów wad i zalet, wyznaczając pewne tendencje. Była to ogromna wiedza, która domykała strukturę domu dostępnego.

Czy to nie był czas, aby zmierzyć się z tematem domu modelowego?

Odezwałem się do doradcy z forum. Pierwsza reakcja sugerowała z jego strony odmowę i ogólne niezrozumienie mojego zapału. Jak można zrobić dom dla ludzi, który sprosta indywidualnym oczekiwaniom – np. odpowiedni metraż, ilość pomieszczeń, kwestia garażu, podpiwniczenia itd.

Po kilku dniach dostałem jednak odpowiedź, że pomysł jest ciekawy, nawet ze względu ideologii, swoistego przykładu domu ekonomicznego. Brakowało bowiem takiego przedsięwzięcia na forum, możliwości zrzeszenia branżystów, ale także poznania opinii ludzi, przyszłych inwestorów, których komentarze w dużym stopniu nadały ostateczny układ budynku. Słowa bowiem zawarte w: wadach, zaletach, wytycznych, schematach, uwagach, zobrazowane zostały w postaci projektu, konkretnych rzutów, wizualizacji.

Wspólnie ze Sławkiem (doradcą budowlanym) założyliśmy 3 warianty domu:

– parterowy do 90m2 dla rodziny 2+1,

– parterowy o większym standardzie i modelem rodziny 2+2,

– z poddaszem użytkowym i garażem, rodzina 2+2(3),

Ogólnymi wytycznymi była prostota, ekonomia, dwuspadowy dach, brak balkonów, wykuszy. Wszystko to, na co Sławek zwraca inwestorom uwagę. Ideologia w czystej postaci.

Dodatkowo projekt miała wyróżniać szczerość, odpowiednia wielkość pomieszczeń, wrysowane meble miały odpowiadać rzeczywistym wymiarom. Żadnych oszustw, pomniejszania wyposażenia, które niestety zdarzają się wśród setek domów typowych.

Pierwsze szkice rzutów, układu pomieszczeń analizowałem i tworzyłem ich różne wariacje. Trzymałem się głównych założeń i ogólnych zasad komponowania. Najlepsze warianty konsultowałem z branżystami, których spojrzenie na projekt od całkiem innej strony pozwoliło uzyskać dodatkową jakoś i zwiększyć prostotę. Niesie to za sobą niższe koszty inwestycji.

Następnie za pośrednictwem Sławka i jego możliwości wypuszczaliśmy etapami poszczególne prototypy projektów. Efekt był powyżej oczekiwań. Narodziła się dyskusja na temat rozwiązań, ulepszeń, definitywnych zmian. Zebranie wszystkich uwag pozwoliło wyznaczyć pewne trendy w sposobie życia, oczekiwań inwestorów. Powstała lista założeń, najciekawsze z nich dotyczące domu nr 2 opisuję poniżej:

– kominek w salonie jako duży wydatek w stosunku częstości użytkowania (kilka razy w roku),

– sypialnia rodziców wyposażona w garderobę i oddalona od pokoju dzieci, co najmniej zbuforowania innym pomieszczeniem,

– max 2 piony kominowe,

– ogrzewanie i ciepła woda użytkowa z kotła na gaz lub pompy ciepła,

– obowiązkowa spiżarka w kuchni,

– ograniczenie pomieszczeń od zachodu jako strony niekorzystnej, przegrzewającej wieczorem pokoje,

– wydzielone miejsca na szafki, słupki w łazience, wc,

– zbyt wąski i prosty korytarz – skojarzenie ze szkołą, szpitalem itd.

Rzut parteru – prototyp

Rzut parteru – po pierwszych zmianiach

Najtrudniejszym miejscem funkcjonalnym domu okazała się pralnia z gabinetem. Ze względu na ograniczony metraż trzeba było wymyślić skuteczne powiązanie bądź wydzielenie tych pomieszczeń. Zdecydowaliśmy się na dwa warianty rozwiązania tej przestrzeni zamkniętej w wymiennym module.

– pierwszy zakładał duży gabinet i dostępną z hollu pralnię – wnękę.

– drugi ograniczał wielkościowo gabinet ze względu połączenia funkcjonalnego z pralnią. To rozwiązanie pozwalało jednak na bezpośrednie wyniesienie ubrań na zewnątrz domu i większą swobodę w wykonywaniu prania, prasowania itd.

Następnie po dyskusjach powstały warianty wstawienia pralki w łazience oraz przeniesienia prysznica do wc.

Rzut parteru – różne warianty funkcjonalne

Okazało się, że wspólna wymiana uwag pozwoliła na wzajemną naukę i odkrywanie wielu nieszablonowych rozwiązań. Przy dopracowywaniu bryły budynku natrafiłem jednak na problem, a mianowicie nie potrafiłem znaleźć skutecznej metody jej prezentacji. Powinna ona być spójna z naszymi założeniami, żadnych upiększeń, przekłamań. Jak więc pokazać projekt, którego bryła, podstawowe wykończenie zewnętrzne, jest proste i mało efektowne. Prezentuje się słabo w porównaniu do wizualizacji projektów typowych.

Wtedy jak zawsze z pomocą przyszedł Sławek, który wpadł na pomysł prezentacji projektu w dwóch wariantach – pierwszy zakłada surową wizualizację budynku, bez otoczenia, tarasów, efektownych elementów elewacji. Drugi natomiast będzie ukazywał ten sam widok budynku, ale wzbogacony o zieleń, wyższej klasy wykończenie zewnętrzne, szeroko pojęte zagospodarowanie terenu wokół budynku. Takie założenie pozwoli być szczerym i dodatkowo porównać budynek i jego wygląd w zależności od przyjętego wykończenia zewnętrznego.

Projekt cały czas ewoluuje i każdy może wpłynąć na jego ostateczną formę, bądź nowe wersje.

Zapraszam do dyskusji i śledzenia rozwoju projektu.

 

DOM NR 2